Zapisałam się na skuteczną rehabilitację

Zapisałam się na skuteczną rehabilitację

Całe życie pracowałam fizycznie. Przez ponad trzydzieści lat miałam pracę stojącą. Bardzo mocno odbiło się to na moim zdrowiu, jednakże poczułam to dopiero po latach. Niedawno mój lekarz stwierdził, że musze mieć wszczepioną endoprotezę w staw biodrowy, ponieważ bez tego czeka mnie życie na wózku inwalidzkim. Operacja się udała, jednakże minęło od niej już kilka tygodni, a ja dalej nie mogłam wrócić do poprzedniej formy. Udałam się więc ponownie do lekarza.

Zdecydowałam się na specjalistyczną rehabilitację

specjalistyczna rehabilitacja po endoprotezieDowiedziałam się od niego, że po prostu za krótko się rehabilitowałam. Potrzebna mi była specjalistyczna rehabilitacja po endoprotezie na którą dostałam skierowanie. Teraz, musiałam jeszcze tylko znaleźć ośrodek rehabilitacyjny, w którym taka rehabilitacja będzie możliwa. Najlepiej jak w najkrótszym terminie. Lekarza na szczęście polecił mi bardzo dobre miejsce, dlatego nie musiałam szukać niczego na własną rękę. Wcześniej również dowiedziałam się na czym polega taka rehabilitacja. Okazało się, że po wstawieniu endoprotezy w staw biodrowy najważniejsza jest nauka odpowiedniego wstawania, siadania czy zwłaszcza schylania się. Dzięki odpowiednim ćwiczeniom, nauczę się w prawidłowy i przede wszystkim odruchowy sposób wykonywać te czynności, co z pewnością wpłynie na to, że przestanę odczuwać dyskomfort spowodowany minioną operacją. Dowiedziałam się także, że najważniejsza jest nauka wchodzenia po schodach. Nie wolno bowiem przeciążać nogi ze wstawioną endoprotezą ani tym bardziej obciążać ją całym ciężarem ciała. Od razu po wyjściu z gabinetu zapisałam się na rehabilitację w poleconym przez lekarza ośrodku. Muszę przyznać, że to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Przede wszystkim rehabilitacja była skuteczna i to było dla mnie najważniejsze. Teraz już nie odczuwam bólu podczas wykonywania codziennych czynności.

Rehabilitacja, tak jak powiedział mi lekarz, składała się głównie z prostych ćwiczeń, dzięki którym nauczyłam się nie przeciążać schorowanej nogi i biodra. Bardzo przydatna była również nauka masażu, który miał za zadanie rozluźnić bardzo mocno spięte i delikatne mięśnie miednicy i uda. Teraz wreszcie mogę wykonywać wszystkie codzienne obowiązki bez łykania tabletek przeciwbólowych ze względu na schorowane biodro.