Wezwanie autolawety na miejsce zdarzenia

Wezwanie autolawety na miejsce zdarzenia

Miałem stary samochód, ale nie sprawiał mi problemów, więc nim jeździłem cały czas. Uznałem, że jak już zepsuje się ostatecznie, to dopiero wtedy oddam go na szrot. Auto miałem od dwunastu lat i byłem do niego przywiązany. Dlatego nie chciałem go sprzedawać.

Samochód przewieziony autolawetą 

autolaweta szczecinOdważyłem się na dalszy wyjazd swoim samochodem, ale przed wyjazdem sprawdziłem wszystko. Olej, paliwo i ciśnienie w oponach. Wybrałem się do Szczecina, do swojej siostry, której od roku nie widziałem. Wizyta była udana i zadowolony wracałem do domu. Samochód jednak odmówił mi posłuszeństwa. Po sprawdzeniu okazało się, że poszedł mi pasek rozrządu. Fakt, nie wymieniałem go nigdy, więc miałem za swoje. Autem wrócić nie mogłem, dlatego potrzebna była mi autolaweta Szczecin był tak blisko, że z usług firmy tego miasta postanowiłem skorzystać. Zadzwoniłem do siostry, która poleciła mi autolawetę z firmy, z której jej sąsiad często korzystał. Było tam tanio a autolaweta zawsze pojawiała się bardzo szybko. Zadzwoniłem tam i po niespełna piętnastu minutach na miejscu zdarzenia pojawił się kierowca. Auto wprowadził na lawetę i zabezpieczył je pasami. O tej porze były czynne wszystkie złomowiska, to poprosiłem, żeby na jedno z nich podjechać. Nie opłacało mi się już naprawiać tego samochodu, więc to była jedyna rozsądna decyzja. Kierowca pojechał na złomowisko, w którym płacono najwięcej. Pieniądze dostałem od razu do ręki i mogłem się rozliczyć z kierowcą. Podziękowałem za pomoc.

Do domu wróciłem następnego dnia pociągiem. Zacząłem też rozglądać się na innym samochodem, bo potrzebowałem środka transportu. Komunikacja miejska nie była dla mnie, bo całe życie jeździłem samochodem i byłem do tego przyzwyczajony. Auto kupiłem już następnego dnia.