Szybkie badanie wyjętego kleszcza wykluczy boreliozę

Szybkie badanie wyjętego kleszcza wykluczy boreliozę

 

W naszym klimacie w okresie od wiosny do późnej jesieni ludzi atakują kleszcze. Problem z tymi owadami jest znany od lat, ale w ostatnim czasie bardzo mocno nabrał na znaczeniu. Przede wszystkim drastycznie wzrosła ilość tych owadów w naszym kraju. Z roku na rok jest ich coraz więcej, czemu sprzyjają w szczególności ostatnie ciepłe zimy. Kleszcze przed mrozem kryją się w leśnych ściółkach, ale jeśli mrozu nie ma to z roku na rok jest ich coraz więcej.

Po wyjęciu kleszcza można zbadać w laboratorium

gdzie zbadać kleszczeDodatkowo strach przed kleszczami potęguje świadomość zarażenia się od nich groźną chorobą, jaką jest borelioza. Przenosi ją prawie jedna trzecia kleszczy, więc prawdopodobieństwo zarażenia się jest dosyć wysokie. Kleszczy najlepiej unikać, ale przecież wiadomo, że wyeliminowanie tego zagrożenia jest niemożliwe. Trzeba by się chyba nie ruszać z domu, żeby zminimalizować do zera ryzyko wbicia się kleszcza. Jeśli już komuś przytrafi się wbity kleszcz to najpierw trzeba takiego insekta wyjąć z ciała w odpowiedni sposób. Chodzi o to, żeby kleszcza nie rozerwać tylko wykręcić go z ciała w całości. Warto też odpowiednio wcześniej sprawdzić gdzie zbadać kleszcze, bo ich badaniem zajmują się specjalistyczne laboratoria. Takie badanie kleszcza warto wykonać od razu po jego wyciągnięciu. Co nam daje takie badanie? Przede wszystkim wiedzę na temat tego, czy przenosił on boreliozę. Bo jeśli okaże się, że tak to od razu można jej przeciwdziałać. Wystarczy wówczas udać się do lekarza rodzinnego po antybiotyki, które zatrzymują rozprzestrzenianie się choroby w organizmie. Nie zatrzymamy jej całkowicie, ale do minimum ograniczymy jej skutki. Szybkie przeciwdziałanie boreliozie umożliwia tylko i wyłącznie natychmiastowa wiedza na temat ewentualnego zakażenia. Bo kolejną oznaką może być dopiero swędzący rumień.

Po wbiciu się kleszcza w większości przypadków pojawia się duży i wędrujący rumień. Dzieje się to jednak dopiero po trzech tygodniach od ugryzienia przez kleszcza. W przypadku tak poważnej sprawy jak kleszcze i borelioza czekanie na swędzącą plamę mija się z celem. Najlepiej zareagować od razu i zdecydować się na zbadanie wyciągniętego z ciała kleszcza. To niewiele kosztuje, ale jeśli okaże się, że kleszcz nie przenosił boreliozy będziemy mogli od razu odetchnąć z ulgą.