Stworzenie nowego wizerunku branży spożywczej

Stworzenie nowego wizerunku branży spożywczej

Moja firma zajmuje się produkcją jogurtów. jest to bardzo stare przedsiębiorstwo, które uległo transformacji i zostało zatrudnionych wielu ludzi spoza rodziny. W związku z tym, że bardzo zależało mi na wejściu na rynek zachodniej Europy, musiałem stworzyć odpowiedni wizerunek dla swojej firmy. Postanowiłem, że udam się do specjalisty.

Jak przebiega tworzenie wizerunku branż spożywczych?

wizerunek branży spożywczejZadzwoniłem do firmy, która codziennie obsługuje podobne przedsiębiorstwa do mojego. Spytałem się, kiedy mogę umówić się na spotkanie. Powiedziałem pani, że zależy mi na tym, by stworzyć pozytywny wizerunek branży spożywczej dla klienta z zachodniej Europy. Pani odpowiedziała, ze możemy spotkać się w najbliższy piątek. przyjechałem na spotkanie punktualnie i od razu zacząłem rozmawiać ze specjalistką. Opowiedziałem jej historię firmy, a także przedstawiłem liczne sukcesy. Stwierdziła, że skoro takie występują, to nie widzi żadnego problemu. Uśmiechnąłem się i odparłem, że stworzenie wizerunku dla klienta zagranicznego powinno opierać się na zupełnie innych założeniach. W kilku zdaniach przedstawiłem jej, co chciałem osiągnąć i jak wyróżnić się na tle konkurencji. Pani powiedziała, że muszę dać jej tydzień na stworzenie strategii wizerunkowej. Podałem jej terminy, których miała się trzymać podczas tworzenia planu. Po tygodniu spotkałem się z nią ponownie. Przedstawiła mi wizerunek firmy, z nowym logo, hasłem reklamowym i rozpisaną opcją promocji. Bardzo mnie to ucieszyło, bo faktycznie wizerunek spełniał moje oczekiwania. Nowe logo było odświeżoną wariacją starego, a hasło idealnie wskazywało na to, ze moja firma pragnie połączyć tradycję z nowoczesną technologią. Od razu zacząłem wdrażać zmiany wizerunkowe w firmie. Zleciłem też wykonanie materiałów promocyjnych, jakie zaleciła mi specjalistka.

W tydzień były gotowe i mogłem sprawdzić ich skuteczność na lokalnych targach. Bardzo byłem zadowolony z rezultatu: dużo osób podchodziło do stanowiska, testowało jogurty i brało gadżety promocyjne. Zauważyłem, że na naszej stronie internetowej wzrosło zainteresowanie, a nasze portale społecznościowe  zyskały nowych fanów. Bardzo mnie to ucieszyło, bo czułem się już gotów do podjęcia próby wejścia na rynek zachodniej Europy, co wiązało się z ogromnym nakładem pracy, ale też wielkimi zyskami finansowymi.