Sklep oferujący dużo tornistrów znanej marki

Sklep oferujący dużo tornistrów znanej marki

Moja mama była właścicielką sieci sklepów z artykułami szkolnymi. W Bydgoszczy prowadziła trzy punkty i w jednym z nich byłam zatrudniona. W sklepie pracowałam jako jedyna, ponieważ nie było konieczności, żeby zatrudniać więcej osób. Mama mnie wdrażała we wszystko, ponieważ w przyszłości to właśnie ja miałam zarządzać wszystkimi sklepami. Znałam się na tym i radziłam znakomicie.

Tornistry znanej marki kupowane najchętniej

tornister herlitzPrzed rozpoczęciem roku szkolnego było najwięcej pracy, bo konieczne było złożenie zamówień u dostawców na niezbędne artykuły. Zajmowałam się tym już w lipcu, bo mimo wczesnej pory i tak wiele osób pytało o tornistry czy worki na wychowanie fizyczne. Odezwałam się do stałego dostawcy, z którym współpracowałam od samego początku. Zresztą był on przyjacielem mojej mamy i zamówienia tylko u niego były składane. Od razu poinformował mnie, że w jego ofercie pojawił się tornister Herlitz, który był nowością i zapewnił mnie, że większość osób będzie zainteresowana właśnie jego zakupem. Wiedziałam, że ten człowiek był zawsze na bieżąco z takimi informacjami i oczywiście mu zaufałam. Przesłał mi drogą elektroniczną katalog z wszystkimi dostępnymi tornistrami tej marki i na tej podstawie mogłam dokonać wyboru. W ofercie były tornistry dla chłopców i dziewczynek, więc wybrałam z obu tych grup po kilkanaście tornistrów. Mama zawsze podkreślała, że klient musi mieć duży wybór, by nie poszedł do konkurencji. Zamówiłam dość sporo tych tornistrów i już po trzech dniach pojawiły się w sprzedaży we wszystkich sklepach mamy. Dostawca jak zwykle miał rację, bo klienci właśnie tych konkretnych tornistrów poszukiwali i były one najchętniej kupowane. Matka pochwaliła mnie za podjętą decyzję i była ze mnie dumna. Właściwie, to dostawca mi podpowiedział, że te tornistry są najlepszym wyborem, ale ostateczną decyzję podjęłam właśnie ja.

Do połowy sierpnia sprzedałam wszystkie tornistry. Złożyłam kolejne zamówienie, bo klienci przez cały czas pytali o te tornistry a ja chciałam, by mogli je nabyć w sklepie. We wrześniu widziałam dużo dzieci, które szły do szkoły i miały te tornistry. Taka była moda i oczywiste było, że każde dziecko chciało mieć coś modnego. Ja dzieci nie miałam, ale w przyszłości planowałam mieć dwójkę.