Najniższa cena pessara kostkowego

Najniższa cena pessara kostkowego

W ostatnim miesiącu świętowaliśmy moje pięćdziesiąte urodziny. Przyjechała do nas najbliższa rodzina i spędziliśmy trochę czasu razem. Każdy stwierdził, że nie wyglądam na swój wiek i jak mam być szczera, to nie wiem, kiedy te wszystkie lata tak szybko minęły. Gdyby nie pewna nieprzyjemna przypadłość, na pewno czułabym się na mniej. Ostatnio z polecenia znajomej poszłam do lekarza specjalisty, aby skonsultować mój problem.

Pessar kostkowy w najlepszej cenie

pessar kostkowy cenaMam za sobą trzy porody siłami natury. Każde z nich wydawało mi się, że przeszło bez większych komplikacji. Nawet mój lekarz położnik śmiał się, że chyba urodziłam się do tego, żeby rodzić dzieci, bo tak szybkie porody rzadko się zdarzają. Jakoś nawet nie mam z tych chwil złych wspomnień. Szkoda tylko, że w ostatnim czasie zaczęłam odczuwać skutki tych porodów. Zaczęło się od delikatnego nietrzymania moczu. Z początku myślałam, że to normalne, zaczęłam sama ćwiczyć mięśnie Kegla, po to aby wzmocnić sobie mięśnie ogółem. Niestety nic nie pomagało, koleżanka która jest moją rówieśnicą zaproponowała, żebym udała się do uroginekologa i skonsultowała ten problem. Sama miała takie same niedogodności, ale dzięki diagnozie udało jej się te problemy zwalczyć. Lekarz, który mnie przyjął zaproponował, by założony został mi pessar kostkowy cena była naprawdę niska, więc postanowiłam, że spróbuję. Jest to nieinwazyjna nieoperacyjna metoda zwalczania takich problemów. Dzięki temu, że kostki są w różnych wielkościach, nie ma problemu z odpowiednim dopasowaniem do każdej kobiety. Kostkę taką można łatwo wyjąć, więc w razie gdyby zaszła taka potrzeba, to bez problemu będę mogła ją usunąć i przestać aplikować. Uroginekolog dokładnie dobrał mi odpowiedni rozmiar pessara oraz dostałam instrukcję w jaki sposób go aplikować. Dzięki przyjemnemu silikonowemu materiałowi, nie ma żadnego dyskomfortu wynikającego z korzystania z niego.

Terapia pessarami jest teraz coraz bardziej popularna. Żałuję, że nie słyszałam o tym wcześniej, bo z problemem nietrzymania moczu walczę już od dobrych kilku lat. Dobrze, że przyznałam się znajomej o moim wstydliwym problemie, bo dzięki temu znowu będę mogła się cieszyć z życia, tak jak to było w latach młodości. A sama na pewno będę polecała go dalej.